wtorek, 7 października 2014

Malezja - Pulau Tioman

Ja wróciłam do rzeczywistości, ale wystarczy tylko kilka zdjęć by przenieść się na chwilę do innego wymiaru. Dla nas dżungla, rajska wyspa, ryż na śniadanie, durian - to egzotyka. Za to cztery pory roku, śnieg, sanki, żółte liście na drzewach w określonym czasie w roku to rzeczywistość. Dla tych spod równika - nowość. I? I egzotyka.

Teraz przeniesiemy się na wyspę. Nie taką zwykłą wyspę. Będzie to wyspa, na której nie ma większości rzeczy, bez których na co dzień nie potrafimy się obyć. I będziemy z tego niezwykle zadowoleni.

Zasięgu telefonicznego brak. Wifi brak. Sklepów brak. Klimatyzacji brak.

Były za to małe, drewniane domki na plaży. Otwierając pierwsze drzwi, można prosto z łóżka wyjść na plażę. Chyba, że pójdzie się na tyły domku - wtedy dotrze się do dżungli.

Zapraszam w krótką podróż do czyjejś rzeczywistości, a naszej - egzotyki.

Mapa, wg której próbowaliśmy dotrzeć do wodospadu. Zgubiliśmy się przy: skręć w lewo przy WYSOKIM drzewie. Ze środka dżungli absolutnie wszystkie na takie wyglądały.


  






Wszystko brzmi zbyt pięknie? Świat jest piękny. Czasem też brudny. Zdarza się, że uciekają nam w nim autobusy albo prom, którym płyniemy mocno się chybocze. Czasem nic nie idzie według planu, a czasem idzie nawet lepiej! Podróże nie są idealne. Na rajskiej wyspie czasem w łazience chodzą jaszczurki. Jedzenie jest droższe niż na lądzie. Prom kursuje tylko 2 razy dziennie i trzeba stać w długiej kolejce. Czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Nie! Czy wspominam ją cudownie? Tak!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz