Nadszedł ten moment, w którym chciałabym pochwalić się odwagą - nie swoją, ale za to Klaudii i Mateusza. Oni jako pierwsi zdecydowali się zaprosić mnie na swój ślub, gdzie z aparatem starałam się uchwycić wszystkie emocje, które między nimi istnieją. Dziękuję im za zaufanie i pokazanie, że ślub i wesele to naprawdę cudowne wydarzenie - ich uśmiechy do siebie nawzajem skierowane, goście, z którymi widać było, że czują się swobodnie, luz, spokój, dodatki własnoręcznie przygotowane (ten bukiet!). Wyglądaliście jak para, która zamierza być ze sobą szczęśliwa przez naprawdę wiele, wiele lat! :*