Berlin powitał mnie znośną temperaturą, ale, niestety, co się z tym wiąże, topniejącym śniegiem. Z przemokniętymi butami cieszyłam oczy wszechobecną czerwienią, błyskotkami i lampkami, a nozdrzami wdychałam zapachy cynamonu i czekolady.
Wycieczka krótka, a Berlin ogromny, dlatego zdołaliśmy odwiedzić tylko skrawek części historycznej miasta, który zaprezentuję niżej.
Wesołych Świąt!
| Berliner Mauer - skrawek muru berlińskiego. |
| Katedra berlińska w czerni i bieli. |
| Pomnik marksistów - Marksa i Engelsa. |
I w tym momencie rozpoczynam szerzenie świątecznego nastroju!