niedziela, 21 lutego 2016

Wczesnowiosenna Lenka


Jezioro, trawy, pole i miejsce do zrobienia gorącej herbaty. W takim otoczeniu ja z młodą, odważną damą postanowiłyśmy nacieszyć się tym przejściowym okresem. Nie jest to już zima, bo w końcu bez śniegu zimie do bajkowej jest daleko, a wiosny jeszcze na horyzoncie nie widać. Nie padało, za to schronieniem przed wiatrem były ciepłe kurtki i koc. Choć myślę, że pluszowa sówka też miała swój mały udział w tworzeniu miłej i ciepłej atmosfery.






Prawdziwa natura wychodzi w niespodziewanych momentach :)






I trochę ekstrawagancji w postprodukcji:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz