wtorek, 7 maja 2013

Włoskie klimaty.


Buongiorno!


Włochy to kraj hojnie obdarowany przez naturę. Jest pełen różnorodności - od północy aż po czubek buta kryje się wiele tajemnic. Północ, która przyciąga śniegiem i stokami, a wielkie miasta biznesem i ekskluzywnymi sklepami; w środku gdzieś tam kryje się miasto papieskie, a także urokliwa Toskania; a samo południe? Sycylia, która odcina się od tych ciągle zestresowanych i wiecznie się gdzieś spieszących mieszkańców wielkich miast z północy. Oni cieszą się życiem, nie zbierają rzeczy, a wspomnienia, podobno właśnie tak o sobie mówią.

Ja odwiedziłam jedno z tych aglomeracji na północy tego uroczego "buta". Zawitałam do Mediolanu, ale nie tylko tam. Powoli, poprzez zdjęcia, opowiem o minionej wycieczce.


Zacznijmy od śniadania. Jak powinno ono wyglądać w piękny słoneczny poranek w Mediolanie? Stoimy przy barze - tam zamawiamy maleńką kawę - espresso (espresso lungo dla tych, którzy potrzebują więcej energii). Do ręki bierzemy rogalika croissant - z kremem, czekoladą, nutellą.. Według własnych upodobań. Przy kawie, którą wypijamy jednym haustem, rozmawiamy ze znajomymi i tak oto zaczynamy dzień.


Kawa odświętna, nie taka zwyczajna, dlatego wieeelka (jak na tamtejsze standardy) i z dodatkiem kakao.


Zbyt wielu zdjęć jedzenia nie posiadam, by od śniadania przejść do obiadu.. i tak dalej. Ale pokażę, co nieco przyjemnych dla podniebienia obrazów z La Rinascente oraz galerii Vittorio Emanuele II -  najsłynniejszych galerii Mediolanu.

Buty i torebki - wcale nie Gucci! Zrobione z... czekolady. Raj dla smakoszy :)





Właściwie nie jestem pewna, czy to jest jadalne.. Ale wygląda smakowicie!

Galeria Vittorio Emanuele II - częsty widok na pocztówkach z tych okolic.

Czym się tam poruszają? Głównie metro, tramwaje i autobusy. Co poza tym? Motory i skutery. Ja przedstawiam słynną Vespę. Jestem kobietą, więc przyznaję szczerze, że najbardziej urzekł mnie kolor.



Chciałam całą wyprawę przekazać w jednym poście, ale.. nie da się. Wenecja i inne miasta pojawią się niebawem, a teraz jeszcze wieczorny spacer wciąż w Mediolanie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz