sobota, 14 maja 2016

W rzepakowej scenerii

Chwile kwitnienia żółtych pól został uwieczniony w trakcie krótkiej sesji z Lilianą. Pola wyglądają przepięknie z daleka, gdy tworzą żółte dywany. My postawiłyśmy na widok z bliska i użycie ich jako kolorowego dodatku. Zapraszam!

Oficjalnie wiosna - na polach, kwitnących krzewach bzu, w parkach pełnych pikników i przy otwartych na nowo fontannach.









niedziela, 21 lutego 2016

Wczesnowiosenna Lenka


Jezioro, trawy, pole i miejsce do zrobienia gorącej herbaty. W takim otoczeniu ja z młodą, odważną damą postanowiłyśmy nacieszyć się tym przejściowym okresem. Nie jest to już zima, bo w końcu bez śniegu zimie do bajkowej jest daleko, a wiosny jeszcze na horyzoncie nie widać. Nie padało, za to schronieniem przed wiatrem były ciepłe kurtki i koc. Choć myślę, że pluszowa sówka też miała swój mały udział w tworzeniu miłej i ciepłej atmosfery.






Prawdziwa natura wychodzi w niespodziewanych momentach :)






I trochę ekstrawagancji w postprodukcji:


niedziela, 1 listopada 2015

Sesja jesienna Ż&P

W czasie tworzenia tych zdjęć polska złota jesień, nie była jeszcze do końca złota. Była za to szara i deszczowa. Modele sprawdzili się doskonale. Sesja była krótka, zakończona przedwcześnie ze względu na deszcz. Mimo trudnych warunków, efekt jesieni widoczny, uśmiechy na twarzach były w czasie sesji, są i w czasie oglądania zdjęć. A to jest najważniejsze!















sobota, 1 sierpnia 2015

Sesja zaręczynowa D&H

Pierwszą sesję zaręczynową zaliczam do jak najbardziej udanych! Muszę przyznać, że Para Młoda to mistrzowie organizacji. Piękna stylizacja ze skrzynkami, kocami i osobistymi rekwizytami. Różne pozy, różne miejsca, różne miny. Zapału i wytrwałości nie brakowało nikomu. Jedyne, co mi pozostaje, to życzyć udanego wspólnego życia!









środa, 28 stycznia 2015

W bimbie.

Ola. Ola nie lubi kawy. Jak większość kobiet twierdzi, że jest niefotogeniczna. Jak to zwykle bywa, myli się. Zdjęcia w poznańskiej bimbie (w tramwaju, dla nieznających naszej wielkopolskiej gwary) oraz przy mało uroczej przy szerszych oględzinach bramie, która jednak była dobrym tłem do portretu. Z gazetą, bo jak to, w bimbie i nie czytać?!

Na mój facebookowy profil, zapraszam tutaj.

"Tramwajowe" zdjęcia wykonane w Caffe Bimba.









wtorek, 7 października 2014

Malezja - Pulau Tioman

Ja wróciłam do rzeczywistości, ale wystarczy tylko kilka zdjęć by przenieść się na chwilę do innego wymiaru. Dla nas dżungla, rajska wyspa, ryż na śniadanie, durian - to egzotyka. Za to cztery pory roku, śnieg, sanki, żółte liście na drzewach w określonym czasie w roku to rzeczywistość. Dla tych spod równika - nowość. I? I egzotyka.

Teraz przeniesiemy się na wyspę. Nie taką zwykłą wyspę. Będzie to wyspa, na której nie ma większości rzeczy, bez których na co dzień nie potrafimy się obyć. I będziemy z tego niezwykle zadowoleni.

Zasięgu telefonicznego brak. Wifi brak. Sklepów brak. Klimatyzacji brak.

Były za to małe, drewniane domki na plaży. Otwierając pierwsze drzwi, można prosto z łóżka wyjść na plażę. Chyba, że pójdzie się na tyły domku - wtedy dotrze się do dżungli.

Zapraszam w krótką podróż do czyjejś rzeczywistości, a naszej - egzotyki.

Mapa, wg której próbowaliśmy dotrzeć do wodospadu. Zgubiliśmy się przy: skręć w lewo przy WYSOKIM drzewie. Ze środka dżungli absolutnie wszystkie na takie wyglądały.


  






Wszystko brzmi zbyt pięknie? Świat jest piękny. Czasem też brudny. Zdarza się, że uciekają nam w nim autobusy albo prom, którym płyniemy mocno się chybocze. Czasem nic nie idzie według planu, a czasem idzie nawet lepiej! Podróże nie są idealne. Na rajskiej wyspie czasem w łazience chodzą jaszczurki. Jedzenie jest droższe niż na lądzie. Prom kursuje tylko 2 razy dziennie i trzeba stać w długiej kolejce. Czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Nie! Czy wspominam ją cudownie? Tak!